Od czego zacząć pozyskiwanie klientów w internecie?

Chcesz pozyskać klientów przez internet, ale nie masz strony internetowej.

Próbujesz zamieszczać bezpłatną reklamę. Prowadzisz stronę na Facebooku. Ale to wszystko za mało.

Co zrobić abyś wreszcie odniósł korzyści z internetu?

Bardzo dobrze, że

Aby otrzymać dostęp do pełnej treści artykułu

proszę zaloguj się
Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy, przedstaw się.
Dostaniesz bezpłatny dostęp do wszystkich ukrytych treści.
Imię: *
Email: *
lub wpisz w poniższe pole adres e-mail, na który już otrzymujesz Biuletyn Internetowego Sprzedawcy.
Email:  

Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • LinkedIn
  • email

5 komentarzy do “Od czego zacząć pozyskiwanie klientów w internecie?”

  • Nie do końca się zgodzę. Spotykam wielu ludzi, którzy tylko „kolekcjonują nowych znajomych” na swoich profilach, dodając ich po 10, 20 dziennie, a nie przekazując nic wartościowego sami od siebie – na profilach osobistych. Nastepnie proponują lub są proponowani innym – i wysyłając zaproszenie licza, że ktoś tak po prostu ich doda, by byc ich kolejną „złowioną rybką”.

    Nie mówiąc juz o tym, że niektórzy wykorzystują Facebook do gromadzenia sojuszników w wyborach czy dla idei religijnych – także wysyłając zaproszenia i licząc, że „zdobędą kolejnego wyborcę/wiernego”.

    Budowanie listy – tak, ale nachalne budowanie sieci znajomych i później klientów/wiernych/wyborców – nie. Jest jeszcze gorzej, jak taka osoba wysyła mi zaproszenie, ale podszywa sie pod logo swojej firmy, tak jakby nie miała twarzy i nie potrafiła stworzyć strony fanów.

    Poza tym irytujące jest dostawanie wielu wiadomości – przypominających o wydarzeniach, zachęcających do głosowania itp. Ostatnio nawet ktoś stworzył wydarzenie tylko po to… by zebrać głosy w konkursie na Bloga Roku (wydarzenie ma polegać na głosowaniu i zapewnie reklamie tego bloga)-informując o tym nie tylko w „Wydarzenia”, ale także za pomocą wiadomośći.

    W ogóle moim zdaniem, Facebook powinien wprowadzić możliwość „segregacji poczty – dwoch skrzynek”, na jedną dostawałoby się wszystkie relkamy, informacje o wydarzeniach itp. (lub żeby wiadomości biznesowe wysyłano na strone fanów, a nie skrzynke profilową) Bo informacje biznesowe, reklamy nowości na stronie to zupełnie inna rzecz niż wiadomości od znajomych – np. coś, czego nie chcemy publikować na tablicy dla wszystkich. Dwie różne rzeczy, a gdy w jednej skrzynce jest zbyt wiele reklam, w ogóle sie ich nie czyta, tylko ląduja w koszu.

    A co do konkurencji – gdy się jej nie zna, łatwo dodać ją do znajomych, przez pomyłkę. Taka osoba może połączyć się tylko po to, by prześwietlić przeciwnika, a potem zablokować dostęp do własnego profilu – konkurencji. Wystarczy odpowiednio poustawiać wyświetlanie w profilu osobistym. Jedynie strona fanów jest widoczna dla wszystkich, ale nie wszyscy znajomi muszą ja lubić – a będą tam także obce osoby.

    Bardzo znane osoby nie pokazują za wiele na profilu osobistym – linki do stron firmy, krótkie bio i odsyłają na stronię fanów-firmy (lub jako osoba publiczna tylko taka mają). Prezentują tylko to, co dotyczy produktu, „śmietankę” zostawiają dla siebie i zamkniętych grup – swoich wiernych klientów.

    • Dlatego właśnie nie można ograniczać się zbytnio do Facebooka. Moja filozofia jest taka: godzina tygodniowo wystarczy.

      Warto zaczynać od profilu osobistego mimo tych problemów o których Victorio piszesz. Kiedy jesteś już bardziej znaną osobą, wtedy łatwiej jest i szybciej rozwinąć stronę na Facebooku. Znaną z mediów lub znaną z Facebooka :)

  • [...] Kontakt « Od czego zacząć pozyskiwanie klientów w internecie? [...]

  • NEL:

    czemu pisze Pan takie niemoralne rzeczy o podbieraniu komuś klientów cichaczem?! znalazłam Pana stronę przez p. Wandę Łoskot, ale wracam do niej, a od Pana będę trzymać się z daleka. żegnam.

  • NEL, przeciąganie klientów innej firmy do siebie jest rzeczą, którą każdy dobrze prosperujący przedsiębiorca robi na porządku dziennym. Jeżeli ktoś się reklamuje, a żadna firma bez tego nie przetrwa, automatycznie przeciąga klientów do siebie. Bardziej lub mniej skutecznie – ale przeciąga.

    Co nie znaczy, że klienci muszą od razu zrezygnować z kupowania w firmie, w której kupowali wcześniej. Ja jestem zdecydowanie za współpracą konkurencyjną, a nie walką. Bo uważam, że dla każdego jest miejsce na rynku. Sam fakt reklamowania bezpośrednio się wśród klientów czyjejś firmy nie oznacza, że ta firma coś na tym musi stracić.

    Niemoralność jest rzeczą względną i nie ma definicji wspólnej dla wszystkich ludzi. Gdybyśmy kierowali się jednak wywodem, że przejmowanie klientów od innych firm byłoby czymś niemoralnym, oznaczałoby, że reklama na Facebooku jest z założenia niemoralna. Tak samo wystawianie aukcji na Allegro byłby czymś niemoralnym. Tam jeszcze jest to wszystko niesamowicie pogrupowane i niezwykle łatwo dotrzeć ze swoimi ofertami tuż obok ofert konkurencji. Tak samo reklama prasowa swojego produktu przy na przykład testach redakcyjnych w jakiejś gazecie musiałaby być niemoralna. Żadna prasa i inne media dziś bez reklam by nie przetrwały.

    Jestem przekonany, że Wanda Loskot podziela w tej kwestii moje zdanie.

    Reklama jest dźwignią handlu. Bez reklamy nie ma szans na sprzedaż (niezależnie czy to będzie płatna czy bezpłatna reklama). A bez sprzedaży żadna firma nie przetrwa.

    Reklama, również wśród klientów nawet bezpośredniej konkurencji, nie jest niczym niemoralnym. Jest podstawą każdego prosperującego biznesu.

Wpisz komentarz

Instruktażowa Telewizja Internetowych Sprzedawców
Klub Internetowych Sprzedawców
7 błędów rozwijania sprzedaży w internecie w firmach odnoszących sukcesy poza internetem
Najnowsze komentarze
Warsztaty z WordPress’a
Więcej o Allegro
Pomysły na zarabianie
Zarabianie Na Spotkaniach w Internecie
Archiwa
Zobacz…
Multimedia Nie Tylko Na Blog - Warszaty
Warsztat z konsultacjami
Magia Facebooka
Nowe szkolenie!
Jak sprzedawać bez firmy w internecie
i na Allegro? - Szkolenie
Strony internetowe
Szybkie sposoby na własne strony www
Wideo, Audio i Grafika
Multimedia Do Internetu - szkolenie
Marketing Relacyjny, czyli jak obniżyć koszty marketingu
Uczestnicy szkoleń mówią
  • Po wysłuchaniu szkolenia „Sekrety Sprzedaży Bez Firmy" dostałem odpowiedzi na moje pytania. Wciąż mam inne pytania związane z podatkami, nie koniecznie ściśle związane z działalnością gospodarczą. Z chęcią poradziłbym się specjalisty z tej branży jak Pani Elżbieta Kamińska , która dobrze tłumaczy te kwestie na tym szkoleniu. Spodobała mi się forma prowadzenia tego szkolenia. Odpowiedzi na wiele pytań ludzi w różnych sytuacjach. Takich przeróżnych sytuacji w życiu można wiele mnożyć. Jednak już te odpowiedzi na te kilkanaście pytań rozjaśniło mi sytuację w jakim kierunku mam działać. Dziękuję Ci Mirku i Pani Elżbiecie za przeprowadzenie tego szkolenia.
    Paweł Protaś (opinia do Sekrety Sprzedaży Bez Firmy) »
  • Klub Mirka to bardzo miłe miejsce spotkań. Każde z nich jest bardzo inspirujące i pełne drobnych, praktycznych pomysłów marketingowych, które można wdrożyć od ręki i być o włos dalej przed konkurencją. Poza tym Mirek służy pomocą przy różnych codziennych wpadkach technicznych, co jest rzecz oczywista, bardzo wartościowe.Marketing relacyjny na wysokim poziomie, Nauczysz się naprawdę dużo! Gwarantowane.
    Katrzyna Papiernik (opinia do Klub Internetowych Sprzedawców) »
  • Korzystanie z porad Mirka jest dla mnie wielką satysfakcją. Dzięki Arcymistrzowi Zaawansowanego Respondera poznałem dogłębnie działanie FUMPa. Ten i inne kursy Mirka zaowocowały wielokrotnie.
    Tomasz Warmuz (opinia do Klub Internetowych Sprzedawców) »
Szkoła Sprzedaży Internetowej
Zobacz też…
Magia Wysokiej Samooceny